„Zoroaster. Gwiazdy umierają w milczeniu” – Rafał Dębski

30 marca 2015

Zoroaster. Gwiazdy umierają w milczeniu - okładkaPrzed przystąpieniem do tej lektury zapoznałem się z opiniami książki w internecie, które okazały się niezbyt przychylne. Jednak po przeczytaniu książki stwierdziłem, że jest to jedna z najlepszych pozycji sci-fi, jakie kiedykolwiek udało mi się zdobyć. A w dodatku napisana w Polsce!

Już w pierwszej scenie książki stykamy się z mrocznym i tajemniczym klimatem jednego z księżyców planety w dalekim kosmosie. Zoroaster, bo taką nosi on nazwę, to jak na razie wrogi człowiekowi świat, który stara się on zrozumieć. Zadanie to należy do specjalnie wyselekcjonowanej i szkolonej załogi stacji badawczej. Pewnego dnia załogę stacji, jako trzynasta osoba, uzupełnia wbrew swej woli Adam – pilot tzw. dalekiego zwiadu, który z powodu problemów z silnikiem swojego statku zmuszony jest na jakiś czas zatrzymać się w stacji badawczej.

Jednocześnie dowiadujemy się, że w ostatnim czasie, w niewyjaśnionych okolicznościach śmierć poniosło dwoje spośród załogi stacji, a dwoje kolejnych uznaje się za zaginionych. Kiedy Adam przejawia chęć rozwiązania tajemniczych wydarzeń, spotyka się z wyraźną niechęcią pozostałych osób. A sprawa się komplikuje jeszcze bardziej, gdy zaczyna poznawać dziwne relacje osobiste łączące załogę stacji. Śledztwo trwa w atmosferze strachu i ciągłej walki o przetrwanie. A zagrożenie może nadejść z najmniej oczekiwanej strony. Na szczęście Adam także ma w zanadrzu kilka mocnych argumentów.

Osobiście pokochałem tę książkę i będę do niej regularnie powracał. Chętnie zapoznam się też z innymi pozycjami tego autora. Dlaczego? Świat wykreowany w „Zoroaster. Gwiazdy umierają w milczeniu” jest niesamowicie mroczny i wciągający. Autor nie skupia się tylko na problemach mieszkańców stacji, ale też na całym systemie ekonomiczno-gospodarczym czasów, w których żyją bohaterowie, tj. około roku 2400. Podejmuje problematykę podróży w daleki kosmos i możliwych form komunikacji na dużych odległościach. Nawiązuje do głośnej teorii strun i wielowymiarowości wszechświata. Autor czerpie garściami z najnowszych publikacji astrofizyków. Do tego dostajemy szczegółowy opis planety i jego księżyca, wraz z żyjącymi tam stworzeniami. A jeśli i tego komuś jeszcze mało, w całą historię pięknie wpleciony jest wątek kryminalny. Książka ani na sekundę nie daje odetchnąć czytelnikowi. A zakończenie… zakończenie nie jest banalne, nie jest wymuszone, jest oryginalne i pozostawia wyobraźnię czytającego nienasyconą i głodną kolejnych informacji. Te niestety już musimy dopowiedzieć sobie sami.

Wspaniała książka, świat nakreślony w niesamowicie przystępny sposób. Obowiązkowa lektura dla każdego, kto ma w sobie choć odrobinę pasji w odkrywaniu nowych obszarów. Pasji porównywalnej z życiem i ciekawością pilotów dalekiego zwiadu…

GD Star Rating
loading...
"Zoroaster. Gwiazdy umierają w milczeniu" - Rafał Dębski, 5.0 out of 5 based on 4 ratings

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *