„Dziedzictwo” – Graham Masterton

26 listopada 2014

DziedzictwoW świecie Mastertona wszystko jest mroczne i przerażające. Takie, jak krzesło, którym w dziwnych okolicznościach zostaje obdarowany główny bohater „Dziedzictwa”. Już pierwsza scena, w której handlarz antykami pospiesznie pozbywa się niemal całego swojego towaru, wprowadza nas w nastrój grozy. A dalsze wydarzenia wciągają nas jak wir w kilkudniowy epizod z życia Ricky’ego Delatolli.

Wśród zostawionych przez handlarza mebli uwagę przykuwa jeden, szczególnie troskliwie wykonany i pieczołowicie wykończony. Jest to stare, mahoniowe krzesło. Ale nie jest krzesłem jednym z wielu a zdawać by się mogło, królem wszystkich krzeseł, jakie nosiła ziemia.

Masterton nie przebiera w środkach, dlatego czytelnik musi być przygotowany na najbardziej okrutne sceny, z jakimi kiedykolwiek się spotkał. Jednak po dobrej i wartkiej akcji w połowie książki, końcówka jest znacznie wolniejsza i nie obfituje już w straszne epizody. Tak, jakby autor przestraszył się podjętych wątków i wolał nieco załagodzić końcówkę.

Książka ogólnie wypada niestety słabo. Nie zostawia czytelnika z żadnymi niedopowiedzeniami. Brakuje soczystego „wow” wypowiedzianego po przeczytaniu ostatniej strony. Dialogi bohaterów są często infantylne, a ich działania bezmyślne.

GD Star Rating
loading...
"Dziedzictwo" - Graham Masterton, 3.6 out of 5 based on 4 ratings

Ocena autora recenzji

  • 6/10
    Okładka książki
  • 6/10
    Autor
  • 7/10
    Stopień zainteresowania
  • 6/10
    Fabuła
  • 5/10
    Zakończenie

PLUSY

MINUSY

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *