Bobasowy dziennik recenzja
0
8.7/10
Bobasowy dziennik
Dzienniki, wspomnienia , Poradniki / 22 sierpnia 2015

Bobasowy Dziennik to pozycja wyjątkowa, zwłaszcza dla mam które lubią kolekcjonować miłe wspomnienia i być dobrze zorganizowane. Album, bo tak można go nazwać, to wspaniały, mądrze przemyślany organizer, który pomaga utrwalić niezwykłe chwile poczynając od początku ciąży aż do 1 roku życia maluszka. Bobasowy Dziennik wspaniale przemyślano, ma formę segregatora, a w środku umieszczono mnóstwo tematycznych kart i table, które pozwolą usystematyzować myśli i wszelkie sprawy dotyczące nowego członka rodziny. To idealny pomocnik dla młodych rodziców, zarówno w okresie ciąży jak i podczas opieki nad noworodkiem. Aby pokazać Wam, jak wspaniale jest zaprojektowany, na początek przytoczę kilka faktów: – format segregatora i kart: A5, a więc mały, kompaktowy, wielka zaleta to właśnie moduł segregatora, dzięki czemu możemy dopinać też swoje karty i zdjęcia w dowolnym miejscu albumu, rozstaw dziurek jest standardowy, – twarda, kolorowa okładka, – aż 216 kolorowych stron, każda dedykowana do innych zadań. Każda mama może w łatwy sposób spersonalizować dziennik według swoich wymagań, preferencji i zachcianek. Elastyczność – to bardzo pożądana cecha. W Bobasowym Dzienniku znajdziesz następujące rozdziały, które aktywnie możesz zapełniać: – niezbędne wiadomości ciążowe oraz opis przebiegu ciąży, – dokumentację z wizyt lekarskich wraz z datą, godziną, rodzajem badań, kosztorysem, – miejsce na wpisanie pomysłów dotyczących…

 

Medaliony Zofii Nałkowskiej
1
9.4/10
„Medaliony” Zofia Nałkowska

Czytając wiele lektur muszę przyznać, że „Medaliony” Nałkowskiej najbardziej utkwiły mi w pamięci. Wiele z nas nie rozumie, albo nawet nie wyobraża sobie czym są konflikty zbrojne i jakie przeżycia ludzkie się z nimi wiążą. Dla nas, ludzi XXI wieku, śmierć jest jednoosobową tragedią, którą kojarzymy z trumną, kwiatami, karawanem i pomnikiem na cmentarzu. A jak postrzegało śmierć pokolenie czasów II wojny światowej?  O tym właśnie pisze Nałkowska w swojej książce. „Ludzie ludziom zgotowali ten los” – takie jest motto, które wprowadza nas na łamy książki. Choć jest ona w zasadzie cienka to poraża swą treściwością i ogromem poruszonych w niej problemów oraz faktów. Całą fabułę książki stanowi osiem opowiadań poruszających tematykę II wojny światowej. Czy kiedykolwiek ktoś z was poznał co znaczy słowo GŁÓD? śmiertelny głód?  

 

„Biała gorączka” Jacek Hugo-Bader
Dzienniki, wspomnienia , Podróże / 28 kwietnia 2011

„Biała gorączka” Jacka Hugo-Badera to dokumentalny opis podróży autora z Moskwy do Władywostoku. Hugo-Bader przebył samotnie ten ogromny dystans (trzynaście tysięcy kilometrów) starym, rosyjskim i często psującym się gazikiem. Po drodze zabierał autostopowiczów, ale stawiał im pewien warunek – w zamian za podróż musieli opowiedzieć mu jakąś historię i dać się sfotografować. W ten sposób dziennikarz zbierał materiał do swojej książki. Bohaterami reportażu są najróżniejsi ludzie – od nosicieli wirusa HIV, aż po biedaków, koczujących na dworcu w Leningradzie. „Biała gorączka” to zbiór przejmujących opowieści, w których odbija się życie narodu rosyjskiego. Obraz ten jest przejmujący – narkomania, prostytucja, bieda i przede wszystkim alkoholizm – stąd tytuł książki. Narody zamieszkujące dzikie i mroźne tereny Syberii to z jednej strony ludzie zdegradowani, bez nadziei na przyszłość, a z drugiej strony imponująco silni i odważni, walczący z czterdziestostopniowym mrozem, ubóstwem i moskiewską dominacją. „Biała gorączka” to studium współczesnego kolonializmu, ukazane przez pryzmat zwykłego rosyjskiego człowieka.  

 

Krystyna Żywulska - Przeżyłam Oświęcim
1
9.8/10
Krystyna Żywulska – „Przeżyłam Oświęcim”
Dzienniki, wspomnienia , Historia / 10 marca 2011

Jest to jedna z tych książek po którą sięgnąć powinien każdy z nas i do której na pewno wrócimy po latach. Krystyna Żywulska (a właściwie Sonia Landau) opowiada w niej o swoich przeżyciach w obozie Auschwitz a następnie w Birkenau. Autorka urodziła się w 1914 roku. W czasie okupacji w roku 1941 wraz z rodziną została przesiedlona do warszawskiego getta, z którego jednak udało Jej się uciec. Po ucieczce z getta działała w ruchu oporu. W 1943 roku została aresztowana. Przesłuchiwana na Szucha ukryła swoje pochodzenie podając się za Krystynę Żywulską. Osadzoną ją na Pawiaku, skąd później zesłano do niemieckiego obozu Auschwitz (obóz pracy przymusowej) a następnie Birkenau (obóz śmierci). W czasie ewakuacji obozu koncentracyjnego autorce udało się zbiec (co również jest opisane w tej książce). Niestety nie był to koniec niezwykle bolesnych przeżyć autorki, gdyż po 1968 roku autorka została zmuszona do wyjazdu z Polski, bez prawa powrotu do naszego kraju. Krystyna Żywulska zmarła w 1992 roku w Dusseldorfie. W książce Przeżyłam Oświęcim autorka opisuje swoje doświadczenia obozowe, głód jaki panował w obozie oraz relacje międzyludzkie: „Bywało, że godzinami siedziałyśmy bez słowa. Szukałyśmy pcheł, bezmyślne, ogłupiałe, tępe. I każda starała się odnaleźć siebie taką, jaką była kiedyś. Dawne swoje…