Bobasowy dziennik recenzja
0
8.7/10
Bobasowy dziennik
Dzienniki, wspomnienia , Poradniki / 22 sierpnia 2015

Bobasowy Dziennik to pozycja wyjątkowa, zwłaszcza dla mam które lubią kolekcjonować miłe wspomnienia i być dobrze zorganizowane. Album, bo tak można go nazwać, to wspaniały, mądrze przemyślany organizer, który pomaga utrwalić niezwykłe chwile poczynając od początku ciąży aż do 1 roku życia maluszka. Bobasowy Dziennik wspaniale przemyślano, ma formę segregatora, a w środku umieszczono mnóstwo tematycznych kart i table, które pozwolą usystematyzować myśli i wszelkie sprawy dotyczące nowego członka rodziny. To idealny pomocnik dla młodych rodziców, zarówno w okresie ciąży jak i podczas opieki nad noworodkiem. Aby pokazać Wam, jak wspaniale jest zaprojektowany, na początek przytoczę kilka faktów: – format segregatora i kart: A5, a więc mały, kompaktowy, wielka zaleta to właśnie moduł segregatora, dzięki czemu możemy dopinać też swoje karty i zdjęcia w dowolnym miejscu albumu, rozstaw dziurek jest standardowy, – twarda, kolorowa okładka, – aż 216 kolorowych stron, każda dedykowana do innych zadań. Każda mama może w łatwy sposób spersonalizować dziennik według swoich wymagań, preferencji i zachcianek. Elastyczność – to bardzo pożądana cecha. W Bobasowym Dzienniku znajdziesz następujące rozdziały, które aktywnie możesz zapełniać: – niezbędne wiadomości ciążowe oraz opis przebiegu ciąży, – dokumentację z wizyt lekarskich wraz z datą, godziną, rodzajem badań, kosztorysem, – miejsce na wpisanie pomysłów dotyczących…

Dzienniczek ciąży
0
8.3/10
Dzienniczek Ciąży
Dzienniki, wspomnienia , Poradniki / 17 sierpnia 2015

Dziś nie typowa recenzja, bo w nasze ręce wpadł pewien tematyczny organizer, bo tak go można nazwać, mianowicie mowa tu o „Dzienniczku Ciąży” wydanym przez BRIOKO. To doskonała pozycja dla wszystkich „ciężarówek”, które chcą przejść przez swoją ciążę świadomie, mając wszystko pod kontrolą.  Wszyscy wiemy, że stan błogosławiony to niesamowicie ważny okres w życiu każdej kobiety i  wymaga nie lada organizacji.  A po urodzeniu dziecka taki dedykowany notes na pewno będzie piękną, sentymentalną pamiątką. Dzienniczek jest bardzo praktyczny, ma mały format (12 cm x 16,5 cm), dzięki czemu idealnie zmieści się do torebki. Młoda mama będzie mogła nosić go zawsze przy sobie, pojemny 162 stronicowy organizerek pomoże zaplanować wszelkie sprawy dotyczące ciąży. W środku znajdziecie wiele wydzielonych miejsc, które będą informować o następujących rzeczach: – dane właścicielki dzienniczka (imię, nazwisko, PESEL, adres, telefon, rodzina + telefon, grupa krwi matki i ojca), – data pozytywnego testu ciążowego, pierwsza myśl, komu młoda mama przekazała wiadomość o ciąży, reakcje otoczenia, – kim jest i jak rodzice nazywają dzidziusia w brzuchu od pierwszych chwil, – pomysły na imię, – dane lekarza prowadzącego, – wszelkie wiadomości dotyczące pierwszej wizyty ( data, tydzień ciąży, pierwsze badanie ginekologiczne, waga, wzrost, data ostatniej miesiączki, termin porodu), – dane wybranego szpitala do…

Medaliony Zofii Nałkowskiej
1
9.4/10
„Medaliony” Zofia Nałkowska

Czytając wiele lektur muszę przyznać, że „Medaliony” Nałkowskiej najbardziej utkwiły mi w pamięci. Wiele z nas nie rozumie, albo nawet nie wyobraża sobie czym są konflikty zbrojne i jakie przeżycia ludzkie się z nimi wiążą. Dla nas, ludzi XXI wieku, śmierć jest jednoosobową tragedią, którą kojarzymy z trumną, kwiatami, karawanem i pomnikiem na cmentarzu. A jak postrzegało śmierć pokolenie czasów II wojny światowej?  O tym właśnie pisze Nałkowska w swojej książce. „Ludzie ludziom zgotowali ten los” – takie jest motto, które wprowadza nas na łamy książki. Choć jest ona w zasadzie cienka to poraża swą treściwością i ogromem poruszonych w niej problemów oraz faktów. Całą fabułę książki stanowi osiem opowiadań poruszających tematykę II wojny światowej. Czy kiedykolwiek ktoś z was poznał co znaczy słowo GŁÓD? śmiertelny głód?

„Biała gorączka” Jacek Hugo-Bader
Dzienniki, wspomnienia , Podróże / 28 kwietnia 2011

„Biała gorączka” Jacka Hugo-Badera to dokumentalny opis podróży autora z Moskwy do Władywostoku. Hugo-Bader przebył samotnie ten ogromny dystans (trzynaście tysięcy kilometrów) starym, rosyjskim i często psującym się gazikiem. Po drodze zabierał autostopowiczów, ale stawiał im pewien warunek – w zamian za podróż musieli opowiedzieć mu jakąś historię i dać się sfotografować. W ten sposób dziennikarz zbierał materiał do swojej książki. Bohaterami reportażu są najróżniejsi ludzie – od nosicieli wirusa HIV, aż po biedaków, koczujących na dworcu w Leningradzie. „Biała gorączka” to zbiór przejmujących opowieści, w których odbija się życie narodu rosyjskiego. Obraz ten jest przejmujący – narkomania, prostytucja, bieda i przede wszystkim alkoholizm – stąd tytuł książki. Narody zamieszkujące dzikie i mroźne tereny Syberii to z jednej strony ludzie zdegradowani, bez nadziei na przyszłość, a z drugiej strony imponująco silni i odważni, walczący z czterdziestostopniowym mrozem, ubóstwem i moskiewską dominacją. „Biała gorączka” to studium współczesnego kolonializmu, ukazane przez pryzmat zwykłego rosyjskiego człowieka.

Krystyna Żywulska - Przeżyłam Oświęcim
1
9.8/10
Krystyna Żywulska – „Przeżyłam Oświęcim”
Dzienniki, wspomnienia , Historia / 10 marca 2011

Jest to jedna z tych książek po którą sięgnąć powinien każdy z nas i do której na pewno wrócimy po latach. Krystyna Żywulska (a właściwie Sonia Landau) opowiada w niej o swoich przeżyciach w obozie Auschwitz a następnie w Birkenau. Autorka urodziła się w 1914 roku. W czasie okupacji w roku 1941 wraz z rodziną została przesiedlona do warszawskiego getta, z którego jednak udało Jej się uciec. Po ucieczce z getta działała w ruchu oporu. W 1943 roku została aresztowana. Przesłuchiwana na Szucha ukryła swoje pochodzenie podając się za Krystynę Żywulską. Osadzoną ją na Pawiaku, skąd później zesłano do niemieckiego obozu Auschwitz (obóz pracy przymusowej) a następnie Birkenau (obóz śmierci). W czasie ewakuacji obozu koncentracyjnego autorce udało się zbiec (co również jest opisane w tej książce). Niestety nie był to koniec niezwykle bolesnych przeżyć autorki, gdyż po 1968 roku autorka została zmuszona do wyjazdu z Polski, bez prawa powrotu do naszego kraju. Krystyna Żywulska zmarła w 1992 roku w Dusseldorfie. W książce Przeżyłam Oświęcim autorka opisuje swoje doświadczenia obozowe, głód jaki panował w obozie oraz relacje międzyludzkie: „Bywało, że godzinami siedziałyśmy bez słowa. Szukałyśmy pcheł, bezmyślne, ogłupiałe, tępe. I każda starała się odnaleźć siebie taką, jaką była kiedyś. Dawne swoje…