„American Psycho” – Bret Easton Ellis

2 sierpnia 2016

okładka książki American PsychoKsiążka opisuje historię Patricka Batemana – młodego doradcy bankowego pracującego na Wall Street. Zdawać by się mogło, że Patrick jest typowym przedstawicielem kultury yuppie – przystojnym, dbającym o wygląd i pozory, zarabiającym krocie, nastawionym na seks, narkotyki i przyjemności człowiekiem sukcesu opływającym w luksusy. Jednak to tylko pozory, a pod maską skrywa się psychopatyczny morderca.

Mówiąc krótko, American Psycho to zapis wynurzeń z kilku miesięcy życia totalnego psychola i nie są to wynurzenia przyjemne. To książka bardzo dobra lecz jednocześnie ohydna, przez którą przebrnąć trudno, a po skończonej lekturze nie będziemy nawet chcieć tknąć jej palcem. Albo kijkiem. Albo czymkolwiek. Sceny gwałtów, tortur oraz powolnego i bezsensownego zabijania ofiar są szczegółowe i bardzo obrazowe. Sprawiają również, że to książka dla mało kogo.

Okropne sceny to jednak tylko pierwsza, oczywista warstwa, pod którą, tak jak w przypadku maski nakładanej na co dzień przez Patricka, skrywa się drugie, równie mroczne dno.

Powieść krytykuje kulturę kapitalizmu nastawioną tylko na sukces, łatwe przyjemności, kult pieniądza i siły młodości. W tym świecie nie ma miejsca na jakiekolwiek więzi międzyludzkie i uczucia. Wszystko jest powierzchowne oraz nietrwałe. Ludzie wyglądają tak samo, mówią tak samo, ubierają się tak samo, chodzą do tych samych modnych knajp, ćpają te same narkotyki. Są armią składającą się z klonów, które nie potrafią rozpoznać w sobie indywidualnych jednostek. Patrick nie raz był mylony z kimś innym, sam nie potrafił zdecydować czy rozmawia Markusem, Paulem czy Davidem i nie miało to tak naprawdę żadnego znaczenia. Dlatego też ofiary Patricka stają się dla niego „mięsem”, które można bez skrupułów czy jakichkolwiek uczuć rozsmarować na podłodze w salonie.

Jednak i nie to jest w tej książce najgorsze. Sukces, dobra pozycja, łatwy dostęp do wszystkiego czego można sobie zapragnąć, powinny dać bohaterowi poczucie spełniania, pewności i zadowolenia z siebie. Jednak dzieje się dokładnie odwrotnie. Zamknięty krąg konsumpcji wciąga go w coraz większą niepewność, zagubienie i psychozę. Jego wizytówki nigdy nie są tak dobre jak innych, nie jest wystarczająco obrotny by dostać stolik w najmodniejszej restauracji, jego umowy nie są tak dobre jak kumpli z pracy. I tu dochodzimy do najgorszej warstwy tej książki.

American Psycho mówi o obezwładniającej samotności i izolacji jednostki, zmuszonej do ciągłego gonienia i konsumowania własnego ogona. W tym wszystkim bohater jest całkowicie samotny. Nieważne, że co najmniej kilka razy zwierzył się dziewczynie czy znajomym ze swoich morderczych skłonności. Nikt nie zwrócił na to uwagi, tak samo jak sprzątaczka zmywająca krew z podłogi jego kuchni, przechodnie gdy mijał ich w zakrwawionych ubraniach czy psycholog, którego regularnie odwiedzał. Wszyscy zajęci są swoimi problemami, zamknięci w swoich światach zbudowanych z pozorów, całkowicie nieczuli na bodźce dochodzące z zewnątrz.

W trakcie zbliżania się do końca książki Patrick coraz częściej oddaje się krwawym orgiom, a czytelnik uświadamia sobie, że American Psycho nie da się brać na poważnie. W końcu, czyż cała historia nie jest zapisem chorego psychicznie faceta? Co jest rzeczywistością, a co ułudą? Trudno zgadnąć, szczególnie że powieść kończy się w momencie w którym się zaczęła – Patrick z kumplami idzie do kolejnej knajpy, rozmawiając o nic nieznaczących rzeczach.

GD Star Rating
loading...
„American Psycho” – Bret Easton Ellis, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Ocena autora recenzji

„American Psycho” – Bret Easton Ellis

  • 7/10
    Autor
  • 8/10
    Okładka książki
  • 7/10
    Stopień zainteresowania
  • 6/10
    Fabuła
  • 6.5/10
    Zakończenie

PLUSY

MINUSY

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *