Lot donikąd
1
7/10
„Lot donikąd” – John Fuller
Kryminał , Podróże , Przygoda / 10 września 2014

Po książkę „Lot donikąd” sięgnęliśmy dzięki informacjom na jednym z forów internetowych. Polecano tę pozycję jako bardzo przypominającą „Imię róży” Umberto Eco. I faktycznie czytając opis można odnieść takie wrażenie… Na wyspie, w oddalonym od brzegów Walii klasztorze znikają w nieznanych okolicznościach prawie wszyscy pielgrzymi. Na wyspę przybywa wysłannik biskupa, Vane, którego zadaniem jest rozwikłać tę zagadkę. Wyprawa zaczyna się bardzo pechowo, gdyż już podczas lądowania na plaży, ginie jego koń. Stratę odczuwają zarówno Vane jak i jego służący. Na wyspie wita Vane’a Opat. Obaj nie darzyli się zbytnim zaufaniem, a ich poglądy na życie i filozofię znacznie od siebie odbiegały. Skrywaną pasją Opata było poszukiwanie siedziby ludzkiej duszy w ciele. W tym celu raz za razem przeprowadzał liczne sekcje zwłok i przeprowadzał wiele eksperymentów.